Seems to be happy

Czas na nowego walla (nie mylić z Walliem).
Jestem zagrzebana po uszy w kocich włosach, nos mam opuchnięty, gardło mnie swędzi… Żyć nie umierać.
Nijak nie mogę się zabrać do Bangkokowania nr 3 – co i rusz jakowys zryw się pojawia i nawet siadam przy komputerze..Ale w tej samej chwili cała chęć, nastrój blogowy i siła pisarzo-stukacza znika. Chwała Bogu, że jeszcze z łóżka się zwlekam do pracy.
Istnieje podejrzenie iż zeszło-weekendowa wyprawa londyńska zaowocowała nabyciem grypy. Na potwierdzenie mam cały weekend.. A potem już tylko sajgon pracowy, więc nawet jeśli z tą grypą to prawda to mogę ją sobie wsadzić głęboko. Tak czy siak pracować będę musiała. A że dygot gorączki i wysięk nosowy będą mi w tym skutecznie przeszkadzać – to już inna sprawa.

No i tak to…
Pochwaliłabym się jeszcze udaną potrawką z kurczaczka, ale pożarta, a zdjęć zdążyć nie zrobiłam – co tylko potwierdza ową udaność potrawy…

Tak więc – bum cyk cyk – nowy wall – taki bardziej girly style:
bąble_wall

Po większy look – klikać na obrazek.

Siurp nosem, dryg gorączkowy udo/kolanem
I’m done for today………

Opublikowane w:  on luty 27, 2009 at 3:15 pm Dodaj komentarz

I kolejny wall…

Z braku czasu tablet pokrył się kurzem..Tylko przerwa na kawę daje możliwość pografikowania przez małe “g”. Trudno. Liczy się tu i teraz, a teraz zarabiam pieniążki. Za pieniążki są ładne rzeczy, jedzonko, benzynka, kino, kawa, ciastko i spokój, że człowiek nie musi znowu dziadować… i karma..karma dla kota. Za te pieniążki kot jada lepiej niż ja… i wygląda szczuplej…eh..

Nowy wallpaper – skoro już mam tą rozdzielczość full HD to muszę takowe produkować… z sieci nia ma już czego ściągać..wszystko mam dawno na dysku, a potrzeby nałogowego zmieniacza desktopów rosną..

57813

Opublikowane w:  on kwiecień 14, 2008 at 8:47 pm Komentarze (3)

Nowy wallpaper i durny Karol X4

blupper_by_gagatka27

Zakupiłam nowego Karola X4. No cóż…spodziewałam się, że znajdę bugi…nie wiedziałam tylko, że będzie ich aż tak dużo. Najkosmiczniejszy to taki, że bitmapa zapisana w Photo-Paincie do *.tiff’a nie otwiera się w Photoshopie. Przecierałam oczy ze zdumienia…nawet podejrzewałam, że może Photo-Paint wymodził jakiś własny natywny *.tiff…ale nie…
Po prostu jest to zwalone..jak i parę innych słodkich rzeczy. Nie da się podejrzeć separacji w kolorze mimo zaznaczonej tejże opcji. W wielostronicowych dokumentach gubią się ustawione guidlines-y presetowe, jak i bleed. Kurczę nie wiem co myśleć. Wiem, że użytkownicy dwoją się i troją w wymyślaniu odpowiednich makr. Ja jestem poważnie rozczarowana. Zwłaszcza, że zakupiłam legalną wersję, za wcale nie małe pieniądze. No i kto mnie teraz przekona, że warto być uczciwym skoro firma software-owa właśnie mnie w pewnym sensie oszukała? Wypuściła do sprzedaży kompletnie niestabilny i niedopracowany produkt. A łatek na horyzoncie póki co nie widać….

Powyżej wallpaper do ściągnięcia – w rozdziałce 1920 x 1200 px wide. Zdiełany w Corelu X4 + Photoshopie.

BTW – Ci, którzy kupili Photoshopa niech pamiętają, że licencja pozwala na zainstalowanie go na dwóch komputerach. Chodzi o to, że można zaczętą robotę w pracy – dokończyć w domu. Suodkie prawda?

Opublikowane w:  on kwiecień 9, 2008 at 9:18 pm Komentarze (2)