Zofia

Na specjalne życzenie T. przedstawiam Wam kobietę bezkompromisową,
szczerą i nade wszystko wielce seksowną – proszę Państwa oto Zofia (ponoć moje alter ego):

zofia jest zła

zofia i estetyka

Princess Leia

smutna Z.

Opublikowane w: on wrzesień 18, 2009 at 11:15 am Komentarze (2)

Retro bird

Dzisiejszy asjament to ptak retro.
Ptakon zrobiony w Illustratorze a potem wsio oteksturowane w photoshopie. Nie mogłam się zdecydować na wersję kolorystyczną mimo, że aż tak się od siebie nie różnią. Tak więc umieszczam obie bo nie nie wiem dziś nic a nic.
Nadal mam kaca po poprzednio-postowym niby wierszyku.
Ale tak – mam się znakomicie – stres jak szalik zaciśnięty wokół mej szyji świetnie mnie chroni przed chłodu spokojem. Brzuch nadal galaretowaty, wysypiać nadal się nie wysypiam i kot nie zaprzestał włoso-wypadania w ilościach hurtowych.

ot i tak to.
miłego dnia lub nocy dla dziennych koszmarków bądź nocnych marków…

 ver1

ver2

I jeszcze idiotyczna fantazja na temat ptakona:
33333333333 
Puszka pochodzi ze strony: SXC.hu LINK

Opublikowane w: on sierpień 12, 2009 at 12:22 pm Komentarze (2)

Butelkowie ćwiczeniowi

Przyjrzałam się swoim starym pracom wektorowym i uroniłam “krzywą” łzę….Od kiedy mam Ilusia nic tylko bajery mi w głowie – te wszystkie blurrki, inner glow-y, feather-y. Nici z prostego, sympatycznego stylu, który mi kiedyś tak wychodził.
Mam nadzieję, że ta fascynaja efekciarstwem zniknie, bo staje się to już nieco męczące.
Meanwhile – ciągle szukam fajnych tutoriali i uczę się kolejnych bezużytecznych rzeczy.
Dzisiaj na tapecie butelka. Założyłam sobie, że żadnego mesh-a używać nie będę – tylko inner glow i feather.
Wynik jest taki:
butelka.jpg

I po wsadzeniu tejże butelki już do szopa:
butelka22

Tak więc wiem już jak zrobić butelkę – nie wiem tylko po co.

Opublikowane w: on lipiec 17, 2009 at 10:35 am Komentarze (1)

Gone fishing

fishingggg
Godzinna przerwa w pracy ;P
No to ruszam szukać szczęścia…
Zawalona robotą nie mam czasu na rzeźbienie grafiki konkursowej.
Heh…
A tym czasem..borem, lasem..znaleźliśmy z T. będąc długo-weekendowo na Mazurach – kocurka. Jest to albo Maine coon, albo leśny norweski.

iiiiiiiiiiiiiiii fot. Marcin Jagnus – wszelkie bezprawia zastrzeżone

Chudy jak nitka z dziką kolonią czterdziestu paru kleszczy na sobie, rozpaczliwie miauczący i zagubiony.
Trzeba przyznać, że chłopak miał więcej szczęścia niż rozumu.
Zawieźliśmy go do weterynarza i już dnia następnego objawili się jego nowi właściciele.
Tak więc Rudy pojechał do Warszawy, szukać szczęścia w stolicy, a T. (bo to głównie on upierał się co by kocura ratować) zarobił wejściówkę do nieba bram.
No i tak to…

Cała reszta życia to wydatki, wydatki i jeszcze raz wydatki.
Never ending story.

Za to mamy z T. nową rakietę.
Alleluja.
Jeszcze nigdy obce galaktyki nie wyglądały tak bossko.

Opublikowane w: on maj 5, 2009 at 11:48 am Komentarze (1)

Poszlimy w konkur..sy

Zabieram się za udział w pewnym konkursie Corela.
Wsio rzecz jasna musi być zrobiona w tymże sofcie.
Póki co jest tak:

konkursssss

I nie mam zielonego pojęcia jak się skończy. I nawet chętnie bym jeszcze podywagowała, popisała, ale prawdę powiedziawszy spać mi się już chce potwornie, a jutro dentysta sadysta i reszta równie fantastycznych przyjemności…jak na przykład PRACA :/.

Tak więc suodkich snów…
i over

Opublikowane w: on kwiecień 14, 2009 at 10:25 pm Dodaj komentarz

Ptakoon

ptakoooon2.jpg
Ptakooon – listonosz :) Taki co roznosi listy miłosne i okazjonalnie wszystkie inne. Są też inne wariacje kolorystyczne, ale ponoć this one’s best 
heh…..

Ah i oglądam somehow crappy serial “Bez skazy” …

Opublikowane w: on marzec 11, 2009 at 8:25 pm Komentarze (3)

Chuć ciasteczkowa i grypizm

daje nam po zsumowaniu:
cookie

Odnowiona miłość do fontu HELVETICA :) .
Ale to dlatego, że jam podatna na cały reklamowo/emocjonalny/blabla/ crap i obejrzałam film “Helvetica” (<< klik, klik)

No i teraz nie ma bata – będzie Helveticowanie….heh

I naprawdę idę już spać ;/

Opublikowane w: on luty 28, 2009 at 11:45 pm Dodaj komentarz

Szkoda, że…

Pierwsza produkcja po-urlopia. Od razu “optymistyczna”. Jak zwykle z cyklu Mood Logos. Nie mam tym razem pojęcia dlaczego tak a nie inaczej. Winić można:
- wiater
- szarość zaokienną
- futro gubność kocią
- futro czarno ubranio przyczepność
- kaszel z głębin
- nienamacalność czekoladzią
- brak zajęć niechcianych (czyt. praca)
- postępującą opalenizno znikomość

Voila!
 szkoda-czasu-ML

Opublikowane w: on luty 9, 2009 at 9:36 pm Dodaj komentarz

Umrzeć ze śmiechu

To by była piękna śmierć :) Może nie do końca z godnością, ale za to optymistyczna. Dzisiejsze CUŚ – Illustratorowe of course.
I tak – pada śnieg na blogu chociaż jest to potwornie lame, durne i blabla. Przynajmniej nie muszę skrobać monitora ze szrono, lodo zmarźliny…

eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee I close-up:
ttttttttttttttttttttt

Oraz kolejny doodles – kompletnie nie mam pojęcia na jaki temat. Może właśnie dlatego wieeeelkie “N” – jak NIE WIEM.

rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

I jak wyglądał zanim został z-illustratorowany:
iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii

Opublikowane w: on grudzień 14, 2008 at 12:05 am Dodaj komentarz