Kuleczek mi się zachciało…

Idąc jak leming za świątecznym szaleństwem postanowiłam wyprodukować szklane kule.
Zadanie zacne – jak zwykle do niczego mi się to nie przyda poza własną, chwilową satysfakcją.
Jako referencji użyłam jakiegoś rendera znalezionego w googlach.
Zerkając i myszą szurając powstały te oto obrazki.
Zdaję sobie sprawę, że może Mr Penis umieszczony w śnieżnej kuli nie koniecznie wzbudza świąteczne nastroje.. Tym nie mniej – moje tworo-stwory szykują się już do świąt.

kule razem
klik po większe

I close-up:
close up
klik po większe 

I tradycyjnie siatka:
siatka

Opublikowane w:  on listopad 18, 2009 at 2:26 pm Dodaj komentarz

Zapominka

Cryer

Zapomniałam wrzucić Płaczkę na bloga….serdecznie przepraszam.

Opublikowane w:  on październik 5, 2009 at 12:28 pm Dodaj komentarz

Zofia

Na specjalne życzenie T. przedstawiam Wam kobietę bezkompromisową,
szczerą i nade wszystko wielce seksowną – proszę Państwa oto Zofia (ponoć moje alter ego):

zofia jest zła

zofia i estetyka

Princess Leia

smutna Z.

Opublikowane w:  on wrzesień 18, 2009 at 11:15 am Komentarze (3)

Retro bird

Dzisiejszy asjament to ptak retro.
Ptakon zrobiony w Illustratorze a potem wsio oteksturowane w photoshopie. Nie mogłam się zdecydować na wersję kolorystyczną mimo, że aż tak się od siebie nie różnią. Tak więc umieszczam obie bo nie nie wiem dziś nic a nic.
Nadal mam kaca po poprzednio-postowym niby wierszyku.
Ale tak – mam się znakomicie – stres jak szalik zaciśnięty wokół mej szyji świetnie mnie chroni przed chłodu spokojem. Brzuch nadal galaretowaty, wysypiać nadal się nie wysypiam i kot nie zaprzestał włoso-wypadania w ilościach hurtowych.

ot i tak to.
miłego dnia lub nocy dla dziennych koszmarków bądź nocnych marków…

 ver1

ver2

I jeszcze idiotyczna fantazja na temat ptakona:
33333333333 
Puszka pochodzi ze strony: SXC.hu LINK

Opublikowane w:  on sierpień 12, 2009 at 12:22 pm Komentarze (2)

Mr Box (done in Illustraror)

Natknęłam się na fajnego illustratorowego tutka uczącego opornych – w jaki sposób zrobić teksturkę drewna.
Tutek jest do obaczenia tu: KLIKNIJ BY ZMĄDRZEĆ

A, że sama tekstura to nic ciekawego, krzywulec po krzywulcu – powstał ni stąd ni z owąd Pan Pudło.
Z tego co mi wiadomo jabłka posiada zawsze w tej samej ilości – bez względu na to ile by się ich nie zjadło…
Pan Pudło do najciekawszych nie należy, ale serce drewniane ma dobre i intencje szczere.
O!….
pudełko.png

I close up-y:
3333333

444444

Opublikowane w:  on lipiec 14, 2009 at 8:27 pm Dodaj komentarz

Psinka Zazoon

pies-zuzon.png

Pies Zazoon – jako inspiracja tym razem posłużyła psinka allegrowo schroniskowa.
Sama nie wiem czy będzie kontynuacja. Dziś niczego mi się nie chce.
T. woli wersję blue – ja wolę wersję pale white samsink.

……

Opublikowane w:  on czerwiec 30, 2009 at 1:11 pm Dodaj komentarz

Księżniczka Subaru

subaru_princess 
Photoshop + wacom/ 3-4 dni z tycieńkimi przerwami ;)
I close up-y:
close-up

close-up2

close-up3  
- – - – - – - – - – - – - – - – - – - – - – -
A tak to wyglądało wcześniej:
1
2
3

Opublikowane w:  on czerwiec 23, 2009 at 5:23 pm Dodaj komentarz

True King of Love

królon.jpg

Po intensywnym długim weekendzie – przyszedł czas na “krzywienie”. A, że moje rzeczywistości (liczba mnoga nieprzypadkowa) w większości są pokrzywione – wszystko grać powinno.

Lecz nie gra…
Coś się nastraja, ale bez sensu.
Ktoś gubi instrument, ktos inny nuty.
Dziś już nie mam ani siły ani ochoty w krzywizny swych zawiłości się zapuszczać.
Oddaję się zatem w ręce swej kołderki. Pulchne jak bochny chleba, wielkie jak morza nadzieji – odgrodzą mnie od zbytecznych myśli odpadków, aż do rana gdy cała zabawa życiem zwana zacznie się od nowa… I znowu gucio wiedzieć będę, za to odczuwać aż nadto.

i tak to.
dobranoc

Opublikowane w:  on czerwiec 14, 2009 at 9:38 pm Dodaj komentarz

Ciąg dalszy i nic się nigdy nie kończy..

konkurs

I 2 nowych stworzonów :)
3333  

Dzisiejszy dzień upłynął  radośnie na pracy w domu, przy dźwiękach walenia w rury (dźwięk rannego walenia, który utknął w rurach), w tumanie kurzu z rozkuwanej ściany (tylko tuman może się kurzyć gdy widzi, że ktoś pracuje ciężko by kurzyć mógł się ktoś), kompletnym bezkawiu z okazji śmierci mleka i innych wspaniałościach dnia poniedziałku.

Gdy już uporałam się z pracą, nie uporałam się z kurzem, który uporał się natomiast z wszelkimi przedmiotami w domu – począwszy na pomidorach, a skończywszy na odstępach międzyklawiszowych laptopa..

Dojechała za to nawigacja samochodowa, która żyje własnym życiem i co gorsze (wg T.) nie ma trójwymiarowych domków.
Wnioskuję z tego, że ludziki z mapy nie będą miały gdzie mieszkać. W płaskich domkach mieszczą się bowiem jedynie dywany i to te raczej mało puchate.

Uznaliśmy zatem, że nawigacja jest fantastyczna, ale że nie przeszkodzi nam w gubieniu się we własnym mieście. Jako, że gadżet to gadżet i w zęby mu się nie zagląda, co najwyżej wali w nie pięścią ze złości – wróżę nawigacji krótki acz intensywny żywot.

Przyczerniać nie ma sensu, bo i tak wszystko wyjdzie w praniu.
Zupełnie jak paszport T., który swe istnienie ujawnił dopiero po wyjęciu spodni z pralki. Swoją drogą straszny z niego sprycioszek, być paszportem i się przemycać cichcem do pralki.
Widać życie mu obrzydło.

Nikt tego jeszcze nie wie, ale lata liczy się w wypranych paszportach. Wg mojego kalendarza mamy rok 1.
Wszystko przede mną…

P.S do pana od projektowania tego dzyndzla do przyczepiania nawigacji do szyby – Słuchawka retro telefonu to wspaniała inspiracja, mam cichą nadzieję, że nie zasłoni mi połowy szyby.

……………………………………………………………………………………………

Opublikowane w:  on maj 11, 2009 at 7:08 pm Dodaj komentarz