Przyjrzałam się swoim starym pracom wektorowym i uroniłam “krzywą” łzę….Od kiedy mam Ilusia nic tylko bajery mi w głowie – te wszystkie blurrki, inner glow-y, feather-y. Nici z prostego, sympatycznego stylu, który mi kiedyś tak wychodził.
Mam nadzieję, że ta fascynaja efekciarstwem zniknie, bo staje się to już nieco męczące.
Meanwhile – ciągle szukam fajnych tutoriali i uczę się kolejnych bezużytecznych rzeczy.
Dzisiaj na tapecie butelka. Założyłam sobie, że żadnego mesh-a używać nie będę – tylko inner glow i feather.
Wynik jest taki:
I po wsadzeniu tejże butelki już do szopa:
Tak więc wiem już jak zrobić butelkę – nie wiem tylko po co.