Panapuplon – etap IV i kolejny stworzon

Tym razem same close-ups :) . Wraz z przybyciem kolejnego stwora postaram się pokazać więcej.
Postanowiłam, że będzie to najgigantyczniejsza moja praca w Corelu ever. Przynajmniej na dzień dzisiejszy. Jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Gdyby ktoś pytał – nie mam kompletnie pomysłu na te wsie stworzenia. Jakby ktoś powiedział w english language:
they just keep popping….

Dzisiejszy dzień poza tajemną niespodziankowością, którą była ciutkę stresująca – można zaliczyć do niezmiernie udanych.
Co do tajemniczości niespodziankowości – tak w końcu powiem o co chodzi. Ale jeszcze nie teraz.

13-tka na hełmiku dla T., który owąż liczbę uważa za własną, tudzież szczęśliwą. Mogę mieć tylko nadzieję, że po znajomości owa liczba obejdzie się ze mną jak trza i krzywdy mi nigdy nie zrobi.

Kłapię 13 razy powiekami ze zmeczenia, 13 razy kończąc już ten post oraz wypowiadając dobranoc – 13 razy.

closeup1

closeup2

Opublikowane w:  on kwiecień 21, 2009 at 10:23 pm Dodaj komentarz

Panapuplon – etap III

Hah! Doszły dwa nowe potworzony – or should I say – 1 i 1/2 – jako, że drugi jest tylko dziecięciem rzucającym pioruny ze swej uroczej główki.
Dzisiaj było nad wyraz ładnie – nad wyraz taksówkowo i nad wyraz chciałomisiępocorelować. O…

Ładnie, bo wiosna, zielono, kwitnąco i optymistycznie.
Taksówkowo, bo z okazji braku auta i nietęgawych połaczeń z domu do pracy.
Chciałomisiępocorelować – bo wbrew pozorom jestem pracowita, uparta i uda mi się wszystko co tylko zaplanuję (już się kurczę ze strachu czy nie przesadziłam :/).

1111111111111111

222222222222222222222222222222222

33333333333

Dla zainteresowanych lub tych, którzy omyłkowo czytają nadal – sama jestem zaskoczona, że można aż tyle uzyskać ilustracyjnie w Corelu. Z każdym nowym potoworem rodzą się nowe doświadczenia.

A teraz udaję się lulu, jako że jutro czeka mnie nad wyraz ważny dzień. Nie – chwalić się nie mogę why. Fajnych rzeczy nie można zapeszać.

over

Opublikowane w:  on kwiecień 20, 2009 at 8:17 pm Dodaj komentarz

Panapuplon – stage II

 dddd
I close up-y :) Póki co stworzony nie nazwane :)
konkurs222
konkurs444
konkurs555
konkurs777
Bosz….oczy mi pociekły po plecach wręcz…
No to rzeźbię dalej corelowo..heh..
uwielbiam jak się Corel tak po 25 minutach pi razy oko – przytyka
i stęka i trza go ocucić by móc dalej pracować.

Tak czy siak – praca w toku.
Jutro może budu następny potworzon.

Opublikowane w:  on kwiecień 16, 2009 at 9:08 pm Komentarze (1)

Poszlimy w konkur..sy

Zabieram się za udział w pewnym konkursie Corela.
Wsio rzecz jasna musi być zrobiona w tymże sofcie.
Póki co jest tak:

konkursssss

I nie mam zielonego pojęcia jak się skończy. I nawet chętnie bym jeszcze podywagowała, popisała, ale prawdę powiedziawszy spać mi się już chce potwornie, a jutro dentysta sadysta i reszta równie fantastycznych przyjemności…jak na przykład PRACA :/.

Tak więc suodkich snów…
i over

Opublikowane w:  on kwiecień 14, 2009 at 10:25 pm Dodaj komentarz

Dzieciak śmierci bawiący się w katastrofę lotniczą…

Wreszcie zebrałam się w sobie i dokończyłam zaczętą
wieki temu grafikę. Wyjściowo były to moje własne lęki
tuż przed podróżą (rzecz jasna samolotową) urlopową.
Pierwszy raz miałam lecieć tak długo samolotem
i przyznam szczerze – miałam pietra.

czachoon

Dzieciak śmierci bawiący się w katastrofę lotniczą, jako
że nawet dzieci śmierci muszą na czymś przecież ćwiczyć.

Tak czy siak przynajmniej wiedzą jaka jest odpowiedź
gdy dorosły ich zapyta:
- A ty kim chciałbyś być jak dorośniesz?
- Chciałbym być śmiercią i móc rozwalać samoloty!

Opublikowane w:  on kwiecień 13, 2009 at 4:13 pm Dodaj komentarz