Zdecydowałam się..czas popełnić kolejną grafę. W zamyśle miała to być zła chmura, tudzież chmuron. Tylko, że w trakcie tablecenia..coś wymknęło się spod kontroli i cały zamysł diabli wzięli.
Na szczęście w tym przypadku wyszło to nawet na dobre.
Z okazji tego, że ostatnio śnią mi się same koszmary i duzo myślę o własnych strachach – grafika jak najbardziej w temacie.
Wiecie jak to jest kiedy zaczynamy się nakręcać własnym strachem? Pomyslałam sobie, że zawsze zaczyna się od czegoś małego. Właściwie małego to źle powiedziane…zaczyna się zawsze niewinnie. I o tym właśnie grafika. Za tym małym lęczkiem stoją wielkie Lękony i kuszą tym jednym małym, niewinnym lęczkiem.
Weź go..przecież nic się nie stanie..lepiej taki mały niż my – weterani. Tyle, że każdy szczeniak kiedyś przestaje być słodki i w końcu rośnie. I jeśli źle go wychowamy to w końcu nas ugryzie.
I chyba nawet nie chodzi o wychowanie. Bo lęki to dzikie zwierzęta. Chodzi o to, żeby wogóle nie brać takiego lęczka na ręce..zwłaszcza jeśli jesteśmy świadomi tego co tak naprawdę za tą niewinnością stoi.
No i to tyle bajdurzenia..póki co kilka etapów…Hope, że skończę jeszcze w tym stuleciu.


