i really like the drawning because it looks very weird

“..i really like the drawning because it looks very weird” – tak skomentowała  Michaela Slacka jdna z osób oglądających jego prace.
Podpisuję się pod tym komentarzem obydwiema łapkami.
Sama w sobie owa dziwaczność jest na tyle pociągająca, że nawet nie musi być historii w tym wszystkim, żebym gapiła się na te stwory z otwartą buzią.
No, ale ja lubię takie dziwadła…kto wie czemu – proszę o pilny kontakt ;)


Opublikowane w: on kwiecień 25, 2007 at 11:01 am Dodaj komentarz

Z czego to z czego to?

Tu znajdziecie coś niebywale przepięknego.
Prawdziwa audio-nora zrobiona z rzeźbionej tektury.
Na mnie zrobiło wrażenie :)

Opublikowane w: on at 10:43 am Komentarze (1)

Zaokniane wyskrobki wieczorne..

Drugi raz w życiu widzę na niebie takiego Anioła. Może to jakaś wiadomość?

Opublikowane w: on kwiecień 20, 2007 at 7:37 pm Dodaj komentarz

Huun-Huur-Tu

Podobno sama Bjork inspirowała się ich muzyką.
Na oficjalnej stronie zespołu – na zdjęciu wygladają jak z innego świata i bez wątpienia takie właśnie są dzwięki, które generują. Dla ciekawych inaczej – bez wątpienia warto posłuchać. Za ponoć dwa dni jest ich koncert w Warszawie – ale pewnam tego nie jest.
Ja zdecydowanie polecam utwór:  Eki Attar
Znowu sobie poskaczę i sąsiedzi zadzwonią po Policję ;)

Opublikowane w: on at 7:25 pm Dodaj komentarz

Tym razem o oswajaniu…

Człowiek z połatanym sercem jest jak pies ze schroniska. Istnieje spora szansa, że zupełnie z niezrozumiałych dla nas powodów będzie gryźć. Że być może nigdy w pełni nam nie zaufa i że wiecznie będzie się czegoś bać. Na nasz gest głaszczący skuli się i zawarczy. Że będzie mieć depresję i smutki kompletnie wg nas nieuzasadnione. Dlatego apeluję do wszystkich – bądźmy odpowiedzialni za oswajanie drugiego człowieka.
Naprawdę niewiele trzeba, żeby nasz oswojony człek nawet gdy wybierze innego właściciela nie został
wylęknionym dziwolągiem. Napewno przydaje się szczera rozmowa – zawsze i wszędzie. Nieakceptowalne jest wszelkiego rodzaju ściemniactwo.
Jeśli coś w związku jest nie tak, jeśli czujemy się zmemłani, zwiędnięci i jeszcze więcej niemiłych rzeczy na “z”… -
po prostu o tym powiedzmy. Niepotrzebne jest wzajemne ranienie. Pamiętajmy, że każdy zły uczynek wraca do
nas z trzykrotną siłą. Wielkim skarbem jest w naszym życiu taka osoba, z którą dzieliliśmy wszelkie emocje – zarówno te dobre jak i te złe. Naprawdę poniżej krytyki jest odpędzanie oswojonego kijem, bo już nie możemy na niego patrzeć, bo za dużo nas kosztuje i strasznie brudzi. Każdy człowiek ponosi odpowiedzialność za drugiego człowieka! - za wszystko czym się podzielił, za każdy gryz w łydkę jaki popełnił.
Rozglądam się wokoło i widzę tyle bidnych serc, złachanych i bidnych jak schroniskowe psiutki.
Nie sztuka rozstać się bez walki - sztuką jest zachować
wzajemny szacunek po tym właśnie rozstaniu.
Mieć piękne wspomnienia i pakiet doświadczeń, które tylko pomogą w doborze tej jednej jedynej ukochanej osoby, a nie zdziwolążą nas tak, że na same słowo “bliskość” będziemy zwiewać w najdalszy kąt budy.

Mówią, że psy ze schroniska są stuknięte i z problemami.

Oznajmiam - TAK jestem stuknięta! TAK mam problemy i nadal merdam ogonkiem ;)
i jestem prawie wierna jak pies ;)

Tym samym o Walkirio – ruszam w bój mordować Orki w pieknym świecie WOW.

Hough!

Opublikowane w: on at 6:28 pm Dodaj komentarz

Dikanda!

Na stronie zespołu czytamy:

“Dikanda to słowo, które w jednym z afrykańskich dialektów oznacza rodzinę i ono właśnie dokładnie oddaje ducha zespołu – żyją i pracują jak w małej rodzinie.

Grupa powstała w 1997 roku w Szczecinie. Miłość do muzyki tradycyjnej i ciężka praca pozwoliły im stworzyć własny styl i oryginalne brzmienie. W ich w całości akustycznym repertuarze słychać inspirację kulturą Orientu, folklorem bałkańskim – macedońskim i cygańskim. Cechą charakterystyczną stylu Dikandy jest tworzenie nowych słów i znaczeń w komponowanych przez siebie utworach…”

Ludziska – jeśli kręcą Was klimaty folkowe, jeśli lubicie wywijać hołubce w stylu
cygańskim przy ognichu, jeśli ciągnie Was w ostępy leśne
i chcecie  poczuć pęd wiatru na twarzy - to
zdecydowanie powinniście posłuchać Dikandy.
Gdybym organizowała Sabat Czarownic – to nie zabrakło by właśnie ich muzyki.

Do kobiet:
Drogie kobity – ta muzyka budzi dziwne tęsknoty za kraśnymi chopami, za cygańskim życiem i tańcem na bosaka po zieloniutkiej trawie. Istnieje obawa, że może Wam serce zapikać i gdzieś Was w świat poniesie.

foto: franz peter perc

Opublikowane w: on kwiecień 17, 2007 at 7:21 pm Dodaj komentarz

Talking to my angel

I’ve always had to run
I don’t know just why
Desire slowly smoking
Under the midwest sky
There’s something waiting out there
That says I’ve got to try
I’ve been talking to my angel
And he said that it’s alright

This town thinks I’m crazy
They just think I’m strange
Sometimes they want to own me
Sometimes they wish I’d change
But I can feel the thunder
Underneath my feet
I sold my soul for freedom
It’s lonely but it’s sweet

Don’t be afraid
Close your eyes
Lay it all down
Don’t you cry
Can’t you see I’m going
Where I can see the sun rise
I’ve been talking to my angel
And he said that it’s alright

muzyczka by MELISSA ETHERIDGE

Pachnie wanilią i lawendą (nie ma to jak zakupy w Tesco ;)
Na oknie stoi nowiutki lampionik..na kaloryferze nowe kubasy.
Dwa – tak dla odczynienia złych czarów..żeby było z kim napić się kakao.
Joss Stone i Melisssa Etheridge.
Pierwszy raz najpierw czytam tekst piosenki a dopiero potem jej słucham.
Za oknem pięknie gasnący turkus przecięty zachłannie jęzorem wieczornej czerni.
Mięta i herbatnik z migdałami.
Gaszę światło, otwieram okno i czekam aż smutki odlecą do innego światła.

Opublikowane w: on kwiecień 15, 2007 at 6:25 pm Komentarze (2)

Lovepics E-zine

Zapraszam serdecznie do obejrzenia najnowszego numeru “Lovepics’a”.
Tym chętniej to robię, że w e-zinie znalazły się również i moje prace :)
Hip Hip – Hurra! ;)

Okładka:

I w środku:

Opublikowane w: on kwiecień 12, 2007 at 7:48 pm Dodaj komentarz

Odrodzenie Feniksa

Po totalnym przedwczorajszym załamaniu dorwałam e-booka Nikodema Marszałka “Odrodzenie Feniksa”.
Z pewnością wiele w tej pracy prawd oczywistych.  Tym nie mniej myślę, że na tym polega siła takich tekstów -  przypominają nam o rzeczach oczywistych, o których w życiu codziennym notorycznie zapominamy.
Bardzo, ale to bardzo sposobały mi się słowa Eleonory Roosevelt.
„Nikt bez Twojej zgody nie może sprawić, że poczujesz się gorszy”
Prawda, że piękne? i jakie oczywiste!! Milion razy zastanawiałam się ostatnio co takiego zrobiłam nie tak i gdzie do licha podwinęła mi się noga, że zostałam ponownie SAMA. Roztrząsałam w myślach miliony rzeczy, których dokonałam i których dokonac nijak mi się nie udało. Z każdą chwilą czułam się przy tej okazji coraz mniej wartościowa, brzydka, głupia i pechowa aż poczułam się jak przysłowiowa “ściereczka”.  Pomyślałam, że najwyraźniej nie ma we mnie niczego co warto kochać i popadłam w deprechę.
Pytania ”dlaczego” i ”dlaczego znowu” oraz ”dlaczego mnie właśnie to spotyka?”  nie dawały mi spać ani pracować.
Totalna kicha….i tak aż do lektury “Odrodzenie Feniksa”. Oczywistości zawarte w tekście a zwłaszcza słowa E.R uświadomiły mi, że nie mam powodu czuć się do bani! Dotarło do mnie, że dałam zgodę na to by tak się czuć. Że przeglądam się notorycznie w cudzych słowach, oczach, czynach…Przecież znam swoją wartość do licha. Znowu dałam się wkręcić…o ja głupia blondynka ;) (tym razem pieszczotliwie).
Od dzisiaj sama decyduję o tym czy jestem do bani czy nie i nikt nie może bez mojej zgody sprawić, że znowu się tak poczuję!

Powyższy tekst powstał z okazji radosnego, wiosennego malowania mego miniaturowego balkoniku.
W lecie będzie na nim fantastyczne miejsce na siedzenie z psiapsiułą, picie winka i babskie ploty.
Nareszcie wracam na prostą.

Opublikowane w: on at 6:21 pm Komentarze (1)

Some Devil

One last kiss one only
Then I’ll let you go Hard for you
I’ve fallen
But you can’t break my fall
I’m broken don’t break me
When I hit the ground

Some devil some angel
Has got me to the bones
You said always and forever
Now I believe you baby
You said always and forever
Is such a long and lonely time

Too drunk and still drinking
It’s just the way I feel
It’s alright
Is what you told me
Cause what we had was so beautiful
Feel heavy like floating
At the bottom of the sea

You said always and forever
Now I believe you baby
You said always and forever
Is such a long and lonely time

Some devil is stuck inside of me
I cannot set it free
I wish, I wish I was dead and you breathing
Just so that you could know
Some angel is stuck inside of me
But I cannot set you free

You said always and forever
Now I believe you baby
You said always and forever
Such a long and lonely time

Stuck inside of me

muzyka – - – Dave Matthews Band
foto – ja

Opublikowane w: on kwiecień 10, 2007 at 1:16 pm Dodaj komentarz